Bartek

Bartek

Bartłomiej Rusin

Student Wydziału Lekarskiego Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego. W pracy zawodowej pragnął poświęcić się ginekologii; marzył o otworzeniu swojej kliniki i wdrożeniu w niej naprotechnologii. W latach 2014-2015 był liderem Akademickiego Ruchu Czystej Miłości przy Duszpasterstwie Akademickim św. Anny w Krakowie, gdzie z oddaniem zapalał innych studentów do troski o życie i miłość międzyludzką, której sam dawał świadectwo.

Cechował go ogromny szacunek do drugiego człowieka.

Swoją życzliwością, otwartością i ciepłem zaskarbił sobie przyjaźń wielu osób. Jego dobroć widoczna była w zwykłych, codziennych sytuacjach: w serdecznej rozmowie, uczynności, trosce, pomocy w obowiązkach. Był niezwykle pogodnym człowiekiem i swoim uśmiechem dawał ludziom ogrom dobra, a przy tym pozostawał bardzo skromny.

Był zapalonym rowerzystą, motocyklistą i fanem „Ciszy jak ta”.

Zginął w wypadku 29 marca 2016 roku, mając 23 lata.

Wspomnienia

S. Stella:„Bartuś – wyjątkowa głębia i czystość spojrzenia, uśmiechu, delikatności i dobra; spotkania, które w całej prostocie obecności pozostawiły niezwykłe piękno i harmonię; cisza i tajemnica…”.

S. Joela:„Życie Bartka oraz sposób, w jaki przeżywał codzienność zawsze już będą kojarzyć mi się z domem. Wszędzie tam, gdzie się pojawił, postawą swojego serca budował dom. Wnosił w każde spotkanie poczucie bezpieczeństwa, radość, prostotę, zachwyt nad umiłowaną czystością, ciepło, uśmiech, powagę, którą mają ludzie modlitwy.”

Gosia:„Bartek był uosobieniem prawdziwego ciepła, chodzącą dobrocią, zawsze otwartą na pomoc drugiemu.”

Klaudia:„Bartek. Człowiek o pięknym sercu i pięknych oczach. Serce, które zawsze było blisko Boga i oczy, które zawsze widziały Jego odbicie w drugim człowieku. Serce, które umiłowało czystość i oczy, które patrzyły tak czysto, że odbijało się w nich Niebo…”.

Rafał:„Co jakiś czas odzywa się we mnie pustka po Bartku, po mężczyźnie. Odwaga i pokora w słabym człowieku. Genialne połączenie, które Bartek dzielnie nosił, a za którym teraz tęsknię…”

Karolina:„ Gdy myślę o miłości, myślę – Bartek…”

Paweł:“Bartek potrafił dostrzec piękno w drugim człowieku, mimo trudnych doświadczeń, które go spotykały. Najważniejsze były dla niego piękne relacje – z ludźmi i z Bogiem.”

Piotr:„ Bartek bardzo mi imponował. To jeden z tych ludzi, których sama obecność jest dla człowieka przemieniająca. Radosny, pogodny, pełen pokoju pomimo trudności.”

Kasia:„Zawsze miał czas dla drugiego człowieka, dla każdego znalazł chwilę na rozmowę.”

Małgosia:„Potrafił okazywać ogromną wdzięczność nawet w niewielkich sprawach. (…) Prezentował swoim życiem wysoki poziom kultury osobistej.”

Gabrysia:„Był wzorem okazywania szacunku względem kobiet.”

Karolina:„To chłopak, który zdobył serca nas wszystkich, którzy byliśmy wokół niego. Z jego strony spotykaliśmy się z ogromną (tak, ogromną) chęcią pomocy i serdecznością. Bartek był mężczyzną nieprzeciętnym.”

Ania:„Bartek to przyjaciel, któremu można było powierzyć każdy sekret.”

Kasia:„Kiedy czuł, że zawinił, potrafił przepraszać wiele razy.”

Ola:„Byłby wspaniałym lekarzem.”

Asia:„Bartek był dla mnie autorytetem.”

„Głęboki szacunek, wdzięczność, pasja, uśmiech i oczy pełne światła. Te słowa jedynie wskazują na przebłysk tego, co poznałam tutaj i co poznam w Niebie.”

Ela:„Miałam wrażenie, że on w życiu nie idzie, ale biegnie – do wartości, do spotkania z drugim człowiekiem. Przy tym całym zaangażowaniu uderzała jego prostolinijność, dystans do siebie, jakaś przyciągająca autentyczność. Zarazem głębia i prostota przeżywania nawet zwyczajnych, na pozór, chwil.”

Zdjęcia